Nowa marka smartfonów w Polsce.

Marka smartfonów Doogee (czyt. dudżi) zadebiutowała na polskim rynku. Ich wyłącznym dystrybutorem w naszym kraju jest spółka MB Mobile. Telefony projektowane w Hiszpanii, a produkowane w Chinach. Ich ceny wahają się od 279 do 1470 złotych.

Strategia Doogee opiera się na wysokiej wydajności w stosunku do ceny, atrakcyjnym i oryginalnym wzornictwie oraz ciągłym poszukiwaniu innowacji ułatwiających życie użytkownikom. Firma powstała w 2013 roku w Hiszpanii. Swoje centrum badawczo-rozwojowe ma natomiast w chińskim Shenzhen.

Aktualne portfolio Doogee podzielone jest na 4 linie produktowe.

Seria X charakteryzuje się bezramkowym designem, ekranami o przekątnych 5.3/5.5 cala i proporcjach 18:9, podwójnymi aparatami, metalowymi obudowami, hartowanym szkłem 2.5D czy nowoczesnymi i innowacyjnymi zabezpieczeniami takimi jak czytnik linii papilarnych na bocznej ramce urządzenia oraz Face ID. Ceny urządzeń mieszczą się w przedziale 279 – 450 złotych.

Modele BL przeznaczone są dla osób ceniących sobie czas pracy urządzenia. Najmniejszy akumulator w tej serii smartfonów ma pojemność 5050 mAh, a największy 12000 mAh. Urządzenia wyposażono ponadto w podwójny aparat z tyłu i z przodu, funkcję ładowania bezprzewodowego i wysoką specyfikację podzespołów (takich jak: ekran FHD+, matryca głównej kamery o rozdzielczości 16 MP czy 64GB wbudowanej pamięci). Kosztują od 690 do 780 złotych.

Smartfony z serii S stworzono z myślą o użytkowaniu w ekstremalnych warunkach. Ich mocne obudowy zostały wykonane, w zależności od modelu, z aluminium i poliwęglanu lub nawet z Kevlaru. Urządzenia są wytrzymałe, odporne na upadki, kurz, pył czy zanurzenie w wodzie. Posiadają także pojemne baterie, boczny czytnik linii papilarnych czy pamięć 128 GB. Ponadto ich specyfikacja obejmuje ładowanie bezprzewodowe oraz podwójne aparaty z tyłu i z przodu urządzenia. Ceny tych smartfonów wahają się od 520 do 1470 złotych.

Mix – to linia najbardziej zaawansowanych technologicznie modeli. Urządzenia z tej serii wyróżniają się stylowym wzornictwem oraz oferują możliwie najlepsze podzespoły. W tej serii dostępne są smartfony z systemem podwójnych aparatów z tyłu i z przodu, matrycą głównego aparatu o rozdzielczości 16 MP, procesorem helio P25 czy Face ID. Ich cena wynosi, w zależności od modelu, od 499 do 1470 złotych.

Wyłącznym dystrybutorem smartfonów Doogee w Polsce jest spółka MB Mobile. Urządzenia zakupione w oficjalnej dystrybucji mają pełne wsparcie gwarancyjne i serwisowe zapewnione przez S.B.E Polska.

źródło: wirtualnemedia.pl

Nie naprawimy Ci telefonu, bo RODO

Właśnie minął miesiąc od wejścia w życie RODO. Okazuje się, że nowe prawo nie zawsze działa na korzyść użytkowników końcowych. Niektórzy z naszych Czytelników mieli ze względu na RODO problem z naprawieniem sprzętu. Serwisy bały się przyjmowania sprzętu z danymi na dysku. Nie chciały też “przetwarzać danych klientów”.
Orange: musisz usunąć dane bo nie chcemy być ich administratorem.
Jednemu z naszych Czytelników zepsuł się smartfon kupiony od Orange. Nie ma problemu, przecież sprzęt można oddać do serwisu. Ale…
„Pani przyjmując ode mnie telefon uprzejmie mnie poinformowała, ze serwis możne odmówić naprawy jeśli nie osunąłem swoich danych, bo serwis nie chce być administratorem moich danych zgodnie z nowymi przepisami RODO.” Spotkaliście się z czymś takim?
Czytaj dalej

Ktoś wie o Tobie wszystko ?

Otrzymujemy liczne zgłoszenia od osób, które otrzymały dzisiaj wiadomość mogącą kogoś zaniepokoić. Do internautów pisze szantażysta, który twierdzi, że wie o nich wszystko, ponieważ od dawna kontroluje ich urządzenia, oraz prosi o kontakt.
Próba szantażu powinna być oparta na wiedzy, której wyjawienie – lub ukrycie – może być w interesie szantażowanego. Czy można jednak przeprowadzić szantaż „w ciemno”, zakładając, że każdy ma coś do ukrycia? Najwyraźniej ktoś uznał, że warto spróbować.
Masz przejebane..
Taki tytuł nosi wiadomość, która dociera do skrzynek tysięcy internautów w całej Polsce. Wygląda następująco:

QualityPC też dostało taką wiadomość 🙂

Jak zatem widzicie, rzekomy szantażysta wie o ofierze wszystko. Biorąc pod uwagę liczbę rozesłanych wiadomości, musi to być pracownik NSA – bo pomijając oczywistą dla ekspertów fałszywą naturę tej korespondencji, nie sposób wiedzieć o ofierze wszystko, a już na pewno nie sposób to powiedzieć o tysiącach ofiar – a szacując po liczbie Waszych zgłoszeń, tych e-maili musiały być co najmniej dziesiątki tysięcy.
Dziwna w tym szantażu jest technika komunikacji z szantażystą – z reguły komunikują się drogą elektroniczną, ten jednak wybrał telefon, oznajmiając, że na e-maile nie odpisuje. Bardzo to niecodzienne. Dzwoniliśmy na oba numery, lecz były wyłączone. Pierwszy nie zostawił śladów w sieci, zaś drugi pojawił się w kontekście ogłoszenia firmy przewozowej z Wrocławia. Jeśli zatem jest w tym faktycznie jakiś atak, to obstawiamy DDoS na wskazane numery telefonów…
Jak pisze jeden z naszych Czytelników, można użyć tego incydentu do edukacji pracowników:
„No i teraz trzeba tłumaczyć ludziom, że to tylko socjotechnika. Bonus – masowo zgłaszają się do nas userzy celem instalacji Antywira na telefonach 🙂 – wcześniej nikt nie chciał.”

źródło: zaufanatrzeciastrona.pl

Jak, prawdopodobnie hakowano bez ograniczeń kody PIN iPhone’ów

Od kilku miesięcy na rynku dostępne są technologie umożliwiające odgadywanie kodów PIN iPhone’ów z ominięciem wszystkich systemowych ograniczeń. Właśnie opublikowano informacje o tym, na czym polega sztuczka.
Zarówno weteran rynku analizy śledczej urządzeń komórkowych, firma Cellebrite, jak i nowy gracz na tym polu, firma GrayKey, od kilku miesięcy sprzedawały (i to pewnie w sporych ilościach) urządzenia umożliwiające odblokowanie większości mobilnych urządzeń Apple’a, działające skutecznie i w czasie kilkunastu godzin odgadujące kod PIN, którym zabezpieczony był telefon. Sposób przeprowadzenia tego ataku nie był publicznie znany – lecz chyba właśnie został odkryty.

 

Wszystkie PIN-y naraz.
Jak donosi ZDNet, badacz Matthew Hickey, znany na Twitterze jako @hackerfantastic, opublikował informacje o działającym kodzie pozwalającym na odblokowywanie telefonów Apple’a. Na tym filmie widać że, za pomocą podłączonego kabla wysyłane są kolejne kody PIN, a telefon, mimo aktualnego oprogramowania i aktywnej opcji kasowania zawartości urządzenia po 10 nieudanych próbach, nadal działa i pozwala na kolejne próby odgadnięcia PIN-u. Jak to możliwe?
Metoda jest tak prosta, że aż trudno w to uwierzyć. Okazuje się, że sposobem na ominięcie zabezpieczeń Apple’a jest wysłanie wszystkich kodów PIN do sprawdzenia w postaci jednego bardzo długiego ciągu znaków. Sprawia to, że procedury weryfikacji liczby podawanych PIN-ów nie zdążą się nigdy uruchomić, ponieważ nadal priorytet ma proces przyjmowania znaków z „klawiatury”. Dzięki temu kolejne kody PIN są wpisywane bez przerwy, a telefon po prostu czeka, aż pojawi się ten prawidłowy.
Nie mamy pewności, czy odnaleziony sposób ataku faktycznie był używany w opisywanych wcześniej urządzeniach, lecz obstawiamy, że tak właśnie było. Wskazuje na to między innymi czas potrzebny do odgadnięcia hasła – w przypadku czterocyfrowego kodu PIN GrayKey miał rzekomo odgadywać go w ciągu kilkunastu godzin, a właśnie kilkunastu godzin potrzeba na sprawdzenie czterocyfrowego PIN-u metodą przedstawioną przez Hickeya.
Warto także zauważyć, że aktualizacje iOS-u zawierają bardzo istotne ograniczenia w dostępie do portu Lightning – użycie go do czegokolwiek innego niż ładowania telefonu będzie wymagało, by telefon był odblokowany prawidłowym kodem najwyżej godzinę wcześniej. To sprawia, że ataki podobne to opisanego powyżej będą dużo trudniejsze do przeprowadzenia. Nawet jeśli policja uzyska natychmiastowy dostęp do telefonu, to nie zdąży przetestować wszystkich możliwych kombinacji kodu PIN.
Jak się bronić przed takimi atakami?
Nawet nieznacznie dłuższy PIN jest już solidną przeszkodą – sześć cyfr sprawia, że atak trwa sto razy dłużej, czyli wiele tygodni. Wygląda zatem na to, że ośmiocyfrowy PIN powinien w zupełności wystarczyć, zakładając, że nikt nie zna lepszego ataku niż opisany powyżej.

 

źródło: zaufanatrzeciastrona.pl

Operator wprowadzania danych – przykład ogłoszenia i umowy zlecenia

policja.pl

Praca wydaje się atrakcyjna. Można ją wykonywać z domu, wiąże się głównie z czynnościami administracyjnymi, a pensja jest bardziej niż przyzwoita. Problem jest tylko w tym, że zamiast pensji na koniec miesiąca przychodzi dzielnicowy.
Aby sprawnie kraść pieniądze z kont ofiar, bandyci potrzebują pośredników. Najlepiej nieświadomych pośredników. Zadaniem takich osób jest przyjęcie na swoje konto przelewu i odesłanie go – na inne konto lub za pomocą usługi typu Western Union lub MoneyGram.

Czytaj dalej

 

źródło: zaufanatrzeciastrona.pl

Mi 6X – nowy smartfon Xiaomi

Firma Xiaomi oficjalnie zaprezentowała nowego smartfona – model Mi 6X.
Xiaomi Mi 6X został wyposażony w system Android 8.1 Oreo, 5,99-calowy ekran IPS LCD 18:9 o rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2160 pikseli), czterordzeniowy procesor Snapdragon 660 2,2 GHz, 4 GB lub 6 GB pamięci RAM oraz 64 GB lub 128 GB pamięci wewnętrznej.
Smartfon oferuje także podwójny aparat fotograficzny Sony 12 Mpx + 20 Mpx, przednią kamerę Sony 20 Mpx, łączność LTE, Wi-Fi, Bluetooth 5.0, GPS, tryb Dual SIM, czytnik linii papilarnych, złącze USB typu C oraz baterię o pojemności 3010 mAh.
Xiaomi Mi 6X jest dostępny w Chinach w trzech wariantach: z pamięcią RAM 4 GB i 64 GB pamięci wewnętrznej, 6 GB + 64 GB oraz 6 GB + 128 GB. Cena smartfona to odpowiednio 1599 juanów (ok. 870 zł), 1799 juanów (ok. 980 zł) i 1999 juanów (ok. 1090 zł). Oferowane kolory to czerwony, czarny, niebieski, złoty i różowy.
W Europie Mi 6X pojawi się, zgodnie z przypuszczeniami jako Mi A2. Na premierze urządzenia, dyrektor generalny Xiaomi Lei Jun poinformował, że ideą firmy jest zyskiwać na każdym produkcie nie więcej niż 5 proc. i zjednywać klientów relatywnie niską ceną. Jak dodał, że jeśli kierowana przez niego firma przekroczy 5 proc. zysku klienci będą dostawać odszkodowanie.

 

 

 

źródło: wirtualnemedia.pl

SAMSUNG GALAXY S8 Naprawa szybki wyświetlacza.

Naprawa szybki wyświetlacza QualityPC - Serwis GSM Rzgowska 13 426336656 Naprawa rozbitej szybki wyświetlacza, wymiana wyświetlaczy, złącz USB itp.

SAMSUNG GALAXY S8 Naprawa szybki wyświetlacza.

Wymianę wykonujemy w technologii OCA na profesjonalnym sprzęcie do montażu w tej technologii, technologia ta jest identyczna jaką stosuje producent.
U nas otrzymujesz gwarancję na piśmie.
Wymieniamy również polaryzator jeśli wymaga tego dany egzemplarz.
W naszym serwisie można również wymienić polaryzatory, gniazda zasilania oraz inne elementy w telefonach, smartfonach najpopularniejszych marek i nie tylko
Na innych ofertach modele możesz zobaczyć ofertę naprawy innych telefonów IPHONE 5 5s, 5c 6, 6plus, 6S, 6S plus, SONY XPERIA Z1, Z2, Z3, LG, HTC, MyPHONE SAMSUNFG i inne.

Zapraszamy !

Zobacz jak pracujemy dla Ciebie.

Nie jesteś z Łodzi ? Możesz wysłać telefon do nas.

Uwaga na sklep MojeKlocki.com i nietypową sztuczkę przestępców.

Robicie zakupy w internetowym sklepie. Towar nie dociera, a z Waszego konta znikają wszystkie pieniądze. Niemożliwe? Niestety to może być rezultat najnowszego pomysłu przestępców atakujących polskich internautów.
Opisywaliśmy już zarówno fałszywe sklepy, jak i fałszywe strony pośredników płatności. Tym razem złodzieje połączyli dwa pomysły i chcąc złapać okazję, można stracić nie tylko kwotę równą cenie produktu, ale wszystkie pieniądze z konta. Poniżej opisujemy dwa scenariusze takich ataków.
Przerwa techniczna
Jeśli szukacie w Google klocków LEGO, to możecie bardzo łatwo trafić na fałszywy sklep mojeklocki.com. Na poniższym zrzucie ekranu to pierwsza (!) opcja.

Nazwa sklepu jest podobna do innych sklepów z klockami. Sama strona sklepu nie wygląda szczególnie podejrzanie – ot, zwykły sklep internetowy.

Cały proces zakupu wygląda normalnie. Ciekawie robi się dopiero przy płatności. Dowiadujemy się tam, że trwa przerwa techniczna a „moduł płatności będzie włączony do 10h”. Nie dostajemy więc ani możliwości zapłacenia szybkim przelewem, ani kartą, ani nawet zwykłym przelewem. Jak zatem zarabiają przestępcy? Odpowiedź pojawia się po pewnym czasie w naszym telefonie – w formie SMSa od złodziei.

Pod adresem z SMSa czeka fałszywy panel płatności Dotpaya. Za jego pomocą przestępcy wyłudzają login i hasło do banku oraz kod jednorazowy potwierdzający zdefiniowanie przelewu zaufanego na koncie ofiary. Zrzuty ekranu tej części ataku zobaczycie w opisie drugiego scenariusza ataku. Obecnie przestępcy używają domeny dtpay.info.
Strona mojeklocki.com korzysta także z fałszywego serwisu Opineo, zamieszczonego pod adresem oppineo.com – to popularna sztuczka przestępców, mająca przekonać osoby niezdecydowane, szukające opinii o podejrzanym sklepie w Google.

Drugi scenariusz ataku
W tym scenariuszu posłużymy się przykładem już nieczynnego sklepu creative-impact.pl. Strona główna sklepu:

Wybieramy produkt i kupujemy:

Wybieramy sposób dostawy i metodę płatności:

Super, mamy link do szybkich płatności! Jak wygodnie. Klikamy.

Wygląda prawie jak prawdziwy, prawda? Obsługuje oczywiście strony logowania różnych banków.

Po podaniu loginu i hasła są one prawdopodobnie weryfikowane pod kątem poprawności a następnie operator serwisu zleca zdefiniowanie przelewu zaufanego i wyświetla prośbę o przepisanie kodu z wiadomości SMS. Po zatwierdzeniu przelewu przez ofiarę jej konto jest czyszczone do zera.
Ostrzeżcie swoich znajomych.
Wiemy już o co najmniej kilku ofiarach działań sprytnych przestępców. Choć zarówno fałszywe sklepy jak i fałszywe strony pośredników płatności były już wcześniej znane, to pierwszy raz zostały w te sposoby połączone przez złodziei. Warto być świadomym nowych zagrożeń.

źródło: zaufanatrzeciastrona.pl