Polecamy się: Naprawa zawisów w laptopach.

     Czasem bywa tak, że zawiasy w notebookach przestają spełniać swoje zadanie i uszkadzają mocowanie ich w klapie matrycy lub w dolnej obudowie komputera.
Jesteśmy w stanie pomóc Państwu z tym problemem bez wymiany obudowy, której koszt jest czasem wysoki lub gdy jest brak dostępności.
    W 90% przypadków jesteśmy w stanie uratować Wasz sprzęt za dużo mniejsze pieniądze niż wymiana obudowy i zawiasów.
Oto przykładowe, dwa przypadki, w których z powodzeniem udało się przywrócić funkcjonalność laptopów.

Lenovo.
Mimo, że obudowa metalowa to mocowanie zawiasów uszkodzone z obu stron. Efekt końcowy mobilność przywrócona na 100%.

Naprawa zawiasów LENOVO. Uszkodzone mocowanie zawiasu. Naprawa zawiasów LENOVO. Uszkodzone mocowanie zawiasu. Naprawa zawiasów LENOVO. Uszkodzone mocowanie zawiasu. LENOVO. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. LENOVO. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. LENOVO. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. LENOVO. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów.

Acer.
Plastikowa obudowa, wyłamane zawiasy, uszkodzona klapa matrycy.

Naprawa zawiasów: Acer. Uszkodzone mocowanie zawiasu. Naprawa zawiasów: Acer. Uszkodzone mocowanie zawiasu.. Naprawa zawiasów: Acer. Uszkodzone mocowanie zawiasu. Naprawa zawiasów: Acer. Uszkodzone mocowanie zawiasu. Acer. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. Acer. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. Acer. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów. Acer. Wygląd klapy matrycy po naprawie zawiasów.

Zapraszamy do naszego serwisu.
Zadzwoń, zapytaj o szczegóły 42 633 66 56.
Pracujemy od poniedziałku do piątku od 10-tej do 18-stej.

Wakacje.

 

OKRES URLOPOWY  

Szanowni Państwo, do 11 września w naszej firmie to okres urlopowy.
Czas napraw może się nieco wydłużyć, a niektóre usługi mogą być ograniczone lub chwilowo niedostępne.
Prosimy o kontakt telefoniczny 426336656 lub 504-044-145
(w tym wiadomości SMS) celem ustalenia dostępności danej usługi.


Może się zdarzyć, że serwis będzie otwarty od 10:30, z powodu obowiązków poza firmowych.


Za utrudnienia przepraszamy !

Nowa strategia Apple, słabsze procesory ?

Apple od tego roku zacznie bardziej rozróżniać swoją ofertę iPhone’ów. Lepsze podzespoły w modelach Pro mają przełożyć się na jeszcze większe zainteresowanie droższymi wariantami. Apple w tym roku zdecyduje się na dość zaskakujący ruch. iPhone 14 nie tylko zostanie pozbawiony wersji mini, a w podstawowych modelach ma być wyposażony w zeszłoroczny układ Bionic A15. Związek z ograniczeniami w dostawach podzespołów spowodowane są sytuacją pandemiczną w chińskich miastach, gdzie znajdują się największe linie produkcyjne układów scalonych. Zeszłoroczny układ z 6-rdzeniowym CPU z 2 rdzeniami zapewniającymi wydajność i 4 rdzeniami energo­oszczędnymi ma trafić do iPhone’a 14 i iPhone’a 14 Max (Plus). iPhone z dopiskiem Pro otrzyma najnowszy procesor Bionic A16. To strategia Apple na przyszłe lata. Według Ming-Chi Kuo, Apple zmienia podejście do smartfonów. Wykorzystanie starszych układów w podstawowych modelach będzie teraz standardem oraz pomysłem na zwiększenie zainteresowania modelami Pro. Ruch ten ma przełożyć się na wyższą sprzedaż. Wcześniej spodziewano się, że iPhone 14 Pro będzie odpowiadał za ok. 40 – 50% sprzedaży nowych modeli do końca 2022 roku, to teraz szacunki te podniesiono do 60%, mimo że uwzględniają one spodziewaną podwyżkę cen smartfonów. Ceny iPhone’a 14 Pro mają zaczynać się od 1099 USD (ok. 5900 zł z uwzględnieniem dodatkowych opłat) oraz 1199 USD (ok.6500 zł.) za Phone 14 Pro Max. Podstawowe iPhone’y z procesorami z zeszłego roku. Czy to trafny pomysł na zwiększoną sprzedaż modeli Pro? Jeśli sprawdzą się przewidywania Kuo, zapowiada nam się ciekawa przyszłość. Bo już nie tylko aparaty i pojedyncze funkcje z iOS będą odróżniały iPhone’a od iPhone’a Pro. „Słabszy” procesor z pewnością zdenerwuje tych, którzy nie potrzebują dodatkowego obiektywu czy skanera LiDAR. Ale taka polityka może się sprawdzić – i Apple doskonale wie, że i mocniejsze podzespoły mogą być tym, co przyciągnie uwagę potencjalnych nabywców. Technologii, której nie znajdziemy w podstawowym modelu to ProMotion z adaptacyjną częstotliwością odświeżania do 120 Hz. Kto miał okazję sprawdzić iPhone’a 13 Pro lub iPada Pro z wyższym odświeżaniem ekranu, ten wie, że powrót do 60 Hz jest bolesny. W ostatnim czasie pojawiły się pewne kontrowersje wokół Ming-Chi Kuo, które mają stawiać jego przewidywania pod znakiem zapytania. Część zachodnich mediów poddaje w wątpliwość jego rzetelność i zarzuca mu wprowadzanie ludzi w błąd. Niektórzy mówią wprost o tym, że analityk stracił wiarygodność. Pochodzące od niego informacje na temat produktów i poczynań amerykańskiej firmy będą teraz poddawane w wątpliwość. Sprawa dotyczy modemu 5G od Apple i błędów produkcyjnych, które nie pozwoliły na uzyskanie odpowiednich efektów. W rzeczywistości za problemami z modemem stoją patenty. A te nadal należą do Qualcomm i nic nie wskazuje na to, by to zmieniło się w najbliższej przyszłości.

 

źródło: antyweb.pl

Serwis telefonów INFINIX

 

Popularne opcje naprawy:
wymiana szybki wyświetlacza,
wymiana wyświetlacza,
wymiana gniazda USB.

Zadzwoń, zapytaj o wycenę naprawy 42 633 66 56.


Pracujemy od poniedziałku do piątku od 10-tej do 18-stej.

Jako dobrą ochronę wyświetlacza proponujemy folię hydrożelową, którą docinamy na miejscu do każdego modelu telefonu.

Z A P R A S Z A M Y !

Uszkodzenia ekranów w Samsungach S20+, winna aktualizacja ?

Wyświetlacze w Samsungach mają kolejny problem. Wygląda to jakby Samsung nie radził sobie w aspekcie kontroli jakości swoich ekranów. Seria Galaxy S20, choć z perspektywy czasu na pewno nie była najbardziej przełomowa, nie była też zła. Oczywiście, fani Samsunga raczej nie zapamiętają jej pozytywnie ze względu na obecność zniesławionego Exynosa 990, który był największym problemem chociażby w ostatniej serii Galaxy Note, ale też w ogólnym rozrachunku telefonom takim jak Galaxy S20 (czy w szczególności S20 FE) ciężko coś poważniejszego zarzucić. Na przestrzeni lat Samsung miał szereg problemów ze swoimi wyświetlaczami ze zgłoszeń od użytkowników. Mieliśmy chociażby problem, w którym po aktualizacji ekrany smartfonów robiły się zielone. Problemy nie ominęły także modelu 20 FE, u którego wyświetlacz potrafił stawać się bardzo nieresponsywny. Teraz, dwa lata po premierze, moduł ekranu znowu daje o sobie znać.

W Galaxy S20+ masowe usterki LCD. Użytkownicy niezadowoleni.

Szereg użytkowników Twittera, a także ludzi na forum Samsunga w podobnym czasie zgłoszało problemy z ekranami w swoich urządzeniach. Kłopoty mają użytkownicy modelu z plusem, ale nie można wykluczyć, że dotyczy on całej serii S20.

Wielu użytkowników zaznacza, że zielone bądź fioletowe linie pojawiły się krótko po aktualizacji systemu, co może wskazywać, że to właśnie update jest winny problemu. Niestety, Samsung nie zajął oficjalnego stanowiska w tej sprawie i nie wiadomo, czy problemem jest np. nowa wersja Androida czy któraś z poprawek bezpieczeństwa czy też, że wyświetlacze umierają same z siebie i aktualizacje nie mają z tym nic wspólnego. Faktem jest, że dla wielu właścicieli Samsungów S20 właśnie kończy się 24 miesięczna gwarancja na sprzęt, co oznacza, że z problemem muszą radzić sobie sami. Jako, że Samsung nie odniósł się do tej kwestii i nie uznał, że ekrany w S20 są w jakikolwiek sposób wadliwe, nie ma też więc żadnej akcji serwisowej, pozwalającej na naprawę ekranów bez kosztów.
Usterki wyświetlaczy zaczęły ujawniać się  dokładnie w tym momencie, naturalnie wiele osób wskazuje na planowane postarzania produktu oraz to, że ekrany w telefonach zostały zaprojektowane aby uszkadzać się właśnie po tym czasie, zmuszając użytkownika do kupna nowego urządzenia.
Poprzez fakt istnienia procederu, wątpliwe jest, by ktokolwiek w Samsungu zastosował go akurat w ten sposób, ponieważ ktokolwiek, komu ekran w smartfonie sam z siebie uszkodzi się w taki sposób po 2 latach użytkowania, był skłonny kupić ponownie smartfon tej samej firmy.

 

źródło: wirtualnemadia.pl

STOP WAR Ty też możesz poinformować Rosjan, co się dzieje w Ukrainie. [akt.]

Wyróżnione

Jesteśmy z Wami !

Ty też możesz poinformować Rosjan, co się dzieje w Ukrainie. Wystarczy Google Maps !

Prawda o wojnie w Ukrainie w Google Maps – jak to zrobić?

1. Wejdź na Google Maps
2. Znajdź dowolny obiekt usługowy z Rosji (restauracje, bary, kluby, sklepy, siłownie, firmy itd.)
3. W sekcji recenzji o miejscu, wpisz komentarz mówiący o tym co się dzieje w Ukrainie. Staraj się pisać po rosyjsku, możesz użyć Google Translate. Zacznij od pochwały miejsca, potem przejdź do przekazu o wojnie.
4. Nie zapomnij dać pięciu gwiazdek! Akcja ma na celu informację, a nie szkodzenie biznesowi. Wysoka ocena zmniejsza też prawdopodobieństwo, że twój komentarz zostanie usunięty.

 

Aktualizacja 7-3-2022:
Haktywiści z grupy Anonymous zaapelowali do internautów, aby poinformowali obywateli Rosji o wojnie w Ukrainie. Akcja miała się odbyć z wykorzystaniem Google Maps. Niestety, cyfrowy gigant kieruje się innymi wartościami.

Obywatele Rosji mają ograniczony dostęp do wiarygodnych informacji ze względu na panującą w kraju cenzurę. Kremlowska propaganda twierdzi, że barbarzyńska agresja na terytorium niepodległej Ukrainy jest „specjalną operacją militarną”. Tymczasem wolny świat szuka sposobów, aby dotrzeć z prawdziwym przekazem do mieszkańców Rosji. Interesujący pomysł zaproponowała grupa haktywistów Anonymous. Haktywiści chcieli przełamać blokadę informacyjną w Rosji, wykorzystując Google Maps. Grupa Anonymous zmobilizowała w tym celu internautów. Haktywiści zaapelowali, aby wyszukiwać dowolne obiekty usługowe na terenie Federacji Rosyjskiej (restauracje, bary, hotele, kina, sklepy), po czym pisać komentarze z krótkim wyjaśnieniem, co dzieje się w Ukrainie. Efekt? Skokowy wzrost liczby recenzji rosyjskich restauracji! Google Maps zawiesza recenzowanie wybranych miejsc w Rosji Cyfrowy gigant szybko zorientował się, na czym polega akcja Anonymous. Niestety, Google Maps zaczął blokować możliwość dodawania recenzji pod rosyjskimi, białoruskimi i ukraińskimi obiektami. Ponadto platforma usunęła usunęła opinie opublikowane w ciągu pierwszego tygodnia wojny w Ukrainie. Serwis zawiesił również możliwość dodawania nowych zdjęć i filmów z Ukrainy. Jaki jest tego powód? Rzeczniczka Google powiedziała dziennikarzom „The Wall Street Journal”, że posunięcie to ma na celu monitorowanie i zapobieganie publikowaniu treści, które naruszają politykę firmy dotyczącą fałszywych, kopiowanych, niezwiązanych z tematem, obraźliwych lub zniesławiających recenzji. Do Google Maps dołączył Tripadvisor Internauci prowadzili akcję uświadamiającą o wojnie na kilku platformach. Oprócz Google Maps, pisali „wojenne recenzje” w aplikacji Yandex Maps oraz w serwisie turystycznym Tripadvisor. Firma również tymczasowo zawiesiła możliwość dodawania nowych recenzji. Rzecznik Tripadivsor zaapelował do internautów o przeniesienie się na fora społecznościowe, aby tam dzielić się informacjami o wojnie w Ukrainie.

 

Źródła: nowymarketing.pl/wirtualnemedia.pl/vibez.pl

Zanieczyszczenie w fabrykach dysków. Ceny mogą poszybować w górę!

W fabrykach Western Digital i Kioxia doszło do masowego zanieczyszczenia kości pamięci NAND. Może to spowodować wzrost cen dysków SSD.
Jeden z największych producentów dysków twardych poinformował, że w dwóch japońskich fabrykach w Yokkaichi i Kitakami doszło do zanieczyszczenia dysków NAND w procesie produkcyjnym. Według Western Digital uszkodzeniu uległo 6,5 eksabajta pamięci 3D BiCS (6,5 miliarda gigabajtów), czyli 13% produkcji zaplanowanej na pierwszy kwartał bieżącego roku.
Partnerstwo Western Digital i Kioxia odpowiada za około 30% ogółu produkowanych pamięci NAND flash. Analitycy z TrendForce przewidują 10% wzrostu cen dysków SSD spowodowany wydarzeniami w japońskich fabrykach. Rynek i bez tego zmagał się z niedoborami chipów i procesorów graficznych. Zaniedbania mogą więc jeszcze bardziej namieszać na rynku komponentów, zwłaszcza że nie wiadomo ile niezdatnych do użytków dysków trafiło już do sprzedaży. Część komponentów pochodzących fabryk WD i Kioxia miały docelowo trafić na rynek konsumencki pod postacią dysków eMMC, które znajdują zastosowanie w budżetowych sprzętach. Spodziewajmy się zatem podwyżek.

Produkcja na ten moment została wstrzymana. Western Digital twierdzi, że dokłada wszelkich starań, aby kompleksowo zbadać sprawę i przywrócić fabryki do normalnego funkcjonowania. Kioxia nie jest tak wylewne w komunikatach. Firma nie podała jeszcze informacji na temat dokładnej ilości zanieczyszczonych dysków, ale można przypuszczać, że liczba jest równie imponująca. Prace nad wyjaśnieniem zaistniałego zjawiska wciąż trwają. O przyczynie zanieczyszczenia dowiemy się zapewne niebawem. Jeśli więc mieliście w planach zakup dysków, to może lepiej zrobić to już teraz. Szacowane przez analityków ceny mogą bowiem okazać się jeszcze wyższe po ogłoszeniu dokładnych raportów z fabryk.

źródło: wirtulanemedia.pl

Promocja ochrony wyświetlacza – folii hydrożelowej.

Zapraszamy na promocję ochrony Twojego wyświetlacza.
Od 7 do 11 lutego 2022 roku możesz w przystępnej cenie zadbać o ekran w swoim telefonie.
My też obniżamy ceny i teraz folia hydrożelowa będzie w cenie 50 zł.
Warunek jest jeden, musisz przyjść do nas z telefonem.
Montaż ochrony trawa ok 5 minut.
Folię docinamy do każdego telefonu.
Pracujemy codzienne od 10-tej do 18-stej.
Zapraszamy.

DLACZEGO FOLIA HYDROŻELOWA?

Folia hydrożelowa to elastyczny, samoregenerujący oraz trwały materiał odporny na zarysowania, wstrząsy, pęknięcia.

Zalety:

Idealne dopasowanie Idealne dopasowanie
Pozwala na perfekcyjne wykonanie powłoki ochronnej do wybranego modelu urządzenia mobile.
Samo-regeneracja Samo-regeneracja
Materiał posiada funkcję samo-regeneracji zarysowań.
Wysoka elastyczność Wysoka elastyczność
W przeciwieństwie do szkła hartowanego, folię można wyginać, dzięki czemu jest mniej podatna na stłuczenia.
Brak ''bąbelków'' Brak ''bąbelków''
Podczas instalacji nie powstają pęcherze powietrza między między folią a telefonem.
Elegancki wygląd Elegancki wygląd
Folia posiada delikatną powłokę, która prezentuje się świetnie i jest miła w dotyku.

FAQ

    • Ile trwa proces montażu ?

Proces wycinania nie trwa dłużej niż 90 sekund, a montaż do 5 minut.

    • Czy folia jest zakładana “na mokro”?

Nie, jest to przestarzała technologia, która pozostawia wyschnięty klej na krawędziach folii. Aplikacja folii na mokro jest również bardziej czasochłonna.

    • Co znaczy, że folia jest hydrożelowa?

Jest to całkowicie nowe rozwiązanie na rynku, folie poprzedniej generacje chroniły ekran jedynie przed zarysowaniami, folia hydrożelowa składa się z kilku warstw, warstwa środkowa to właśnie hydrożel, dzięki takiemu rozwiązaniu folia chroni ekran również podczas upadku. Hydrożel doskonale absorbuje wstrząsy i rozprowadza je po całej powierzchni ekranu, przy tym nie powoduje pęknięcia tekstury jak w przypadku szkieł hartowanych. Dodatkowym atutem jest auto-regeneracja drobnych rys oraz wyjątkowo miła w dotyku powierzchnia.

    • Co oznacza, że folia posiada warstwę pozycjonującą?

W szkłach hartowanych czy foliach poprzedniej generacji była tylko jedna próba przy nakładaniu. Odklejając warstwę zabezpieczającą od razu przykładaliśmy warstwę właściwą do ekranu, w naszym rozwiązaniu pierwszą warstwą jest właśnie warstwa pozycjonująca, nie jest ona tą właściwą, która będzie przyklejona do ekranu. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy poprawiać ułożenie folii na ekranie kilka razy do czasu aż będzie ona wypozycjonowana idealnie.

    • Jaki jest maksymalny wymiar folii, który można wyciąć?

Nasze folie są w rozmiarach 180 x 105 mm, takie właśnie maksymalne rozmiary możemy uzyskać.

Masz jakieś pytania? Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje, wyślij nam e-mail Kontakt

Uwaga, okazja !

Uwaga – Samsung Galaxy A10, A40 i A50 – NAPRAWA TANIEJ !

W dniach 14 – 18 luty 2022 oferujemy w niższej cenie wyminę rozbitej szybki w telefonach Samsung Galaxy w modelach A10, A40 i A50.
Cena usługi 150 zamiast 200 zł.
Do tego proponujemy ochronę wyświetlacza za 50 zamiast 70 zł.

Zapraszamy.


Przestępcy próbują was oszukać w nietypowy sposób.

Niby klasyczny link prowadzący do tego aby ofiara kliknęła linka i podała swoje dane logowania (do banku / do Allegro / dane karty płatniczej / inne wrażliwe dane – scenariusze się zmieniają), ale uwagę przykuwa nieco dziwna litera e:

Co to za dziwne litery? W skrócie – mechanizm zwie się punycode i umożliwia użycie liter z nieco bardziej egzotycznych alfabetów w nazwie domeny. Różne przeglądarki różnie interpretują punnycode – Firefox domyślnie jest „podatny”; dla odmiany Chrome wykona odpowiednią zmianę (w pasku przeglądarki zobaczymy np. www.xn--allegrolokalne-xlb.com zamiast www.allegrolokalnìe.com – można się będzie więc połapać o możliwym ataku). Swoją drogą ta jeszcze inna domena (www.allegrolokalnìe.com) to kolejny wariant ataku (blokowany zresztą przez Orange).

~Michał Sajdak sekurak.pl